Logo Facetaria.pl

Logo Facetaria.pl
OFICJALNY BLOG FACETARIA.PL

środa, 1 września 2010

Co się przytrafiło pewnemu spokojnemu Facetowi w mieście X?


Wchodzę do łazienki a tu kropla krwi spływa po ściance umywalki, tak powoli zmierza do ujścia i nagle zatrzymuje się jakby na mój widok. Lustro całe w odciskach palców o jednoznacznym zabarwieniu.  Zaspany stoję w progu i próbuję skumać co jest grane? Teraz dociera do mnie, że dziwne odgłosy mogły nie pochodzić zza ściany. Może trzeba było wezwać policję a nie naciągać kołdrę na głowę. A może jeszcze smacznie śpię? Dobrze by było...

Odruchowo zerkam na drzwi, rygiel zamka nie zasunięty. Czuję lekkie mrowienie w kolanach. Co jest? Jak to było... był mecz, Niemcy dostali od Hiszpanów, było wesoło, no nie dla Niemców oczywiście, nam było wesoło. Wesoła kompania wyszła jakoś z godzinkę potem. Grzecznie wziąłem prysznic. Wypróbowałem nowy nabytek,  żel pod prysznic z nutą Pomarańczy Bergamota. Bardzo przyjemny owocowy, męski zapach i wystarczy rzeczywiście odrobina a taka wielka butla 300ml.  Potem zaaplikowałem na próbę ostatni nabytek podczas zakupów w necie, antyperspirant w kremie do nakładania na noc. Nakładasz wieczorem, ma działać od tego momentu ponad 24 godziny. I położyłem się spać. Tak, to dokładnie tak właśnie było... 

A teraz poczułem jak zlewa mnie zimny pot, dobry test dla dezodorantu! Faceci to lwy i twardziele, a ja jak surykatka na palcach wychodzę z łazienki i czujnie rozglądam się po mieszkaniu.

Nie, no chyba nikogo nie ma... żadnych śladów krwi poza łazienką. Dochodzę do drzwi wejściowych, nerwowo zasuwam zasuwę. Serce wali jak Dzwon Zygmunta przy najważniejszych wydarzeniach w kraju, o rany jaki ze mnie Charlie. A na paintballu zawsze takiego chojraka zgrywam, a nawet nie zgrywam, po prostu odwaga w walce mnie nakręca i rozpiera. Niepewnym krokiem znowu zmierzam do łazienki, kurna skąd ta krew? Dobra najpierw szklanka zimnej wody. Zawsze piję na oczyszczenie, a dzisiaj zdecydowanie dla ochłody. Zbieram myśli, niemal czuję jak szarawce formują szeregi by przypomnieć sobie czy aby nie zdarzyło się w nocy coś o czym zdecydowanie powinny dać mi znać. Pustka. Zadzwonię do Marka czy chłopaki dotarli wieczorem do akademika.

Maro nie odbiera. Może jeszcze śpi i wczorajszy mecz słodko mu się śni. W końcu tylko on z nas wszystkich kibicował Hiszpańcom. Swoją drogą mnie Niemiachów szkoda, ale najwyraźniej zmęczenie chłopaków wzięło górę. Gra Hiszpanów nie jest może porywająca ale nie ma gadki, byli lepsi. Muszę się ogolić chyba, może Maro oddzwoni w międzyczasie. Bleeeeeee, co to za masakra w tej łazience. Zadzwonić na policję? Nie, zaczekam aż się z chłopakami zdzwonię.

Dobra ogolę się to przynajmniej lepiej się poczuję. O rany ale rąsie to mi się trzęsą. Ha, ha śmiałem się po co w maszynce na żyletki 6-stopniowa regulacja, kiedy Anka z dumą objaśniała mi, że właśnie dostałem (od niej a jakże) w prezencie Mercedesa wśród golarek tradycyjnych – maszynka na żyletki ale z 6-stopniową regulacją wysuwu ostrza. Maszynka odjazdowa, Futur rzeczywiście o futurystycznym wyglądzie, wagowy, dobrze leży w dłoni, ale zawsze goliłem ambitnie na pozycji z najbardziej wysuniętym ostrzem żyletki. Lubię być gładko ogolony i nic na to nie poradzę, dlatego jestem jednak za goleniem na mokro, elektrykiem na sucho nigdy nie ma takiego efektu. Teraz po raz pierwszy naszło mnie, że przy trzęsących rękach i niepewnych ruchach, mogę ustawić wysuw żyletki na minimum i nie ryzykować skaleczeń. No i rzeczywiście! Trzęsawka jak w delirce a efekt gładki, bez jednego zadraśnięcia. Vivat regulacja, no proszę jaka sprytna maszynka. Jaka ta moja Anka zmyślna.

Wow! dzwonek do drzwi. Serce znowu w gardle, a nogi jak z waty. 

 -Kto tam? -pytam, bo oczywiście judasza znowu jakiś dżinks z podwórka zalepił gumą do żucia.

-Policja otwierać!- stanowczy głos zza drzwi.

Szarawce tym razem rozbiegły się we wszystkie strony i zostałem sam na placu boju, pozbawiony jakiegokolwiek wsparcia duchowego.

Otwieram powoli, rzeczywiście, stoi dwóch przedstawicieli władzy w mundurach.

-Dzień dobry. Komenda policji x, w sprawie wczorajszej strzelaniny. Czy nocował Pan w domu?

-Tak. ...jakiej strzelaniny, przemknęło przez głowę, ale głos odmówił posłuszeństwa swemu Panu.

-Czy słyszał Pan lub widział co działo się tu na piętrze?

Teraz to już bardzo bym chciał się obudzić, mogę być nieogolony, byle ten dzień zaczął się jeszcze raz.

- Słyszałem ale tylko jak przez sen, odgłosy awantury. Często słychać tu zza ściany niecenzuralne kłótnie rodzinne, dzikie wrzaski, piski, męski baryton. Chciałbym się teraz zapaść pod ziemię, ale muszę przyznać, że jedyne co zrobiłem to naciągnąłem kołdrę na głowę i usiłowałem zasnąć. Strzałów z całą pewnością nie słyszałem. Była strzelanina?

-Była, była. Pański sąsiad postrzelił sąsiadkę. Generalnie przyznał się do winy. Kobieta jest w szpitalu. Rutynowo sprawdzamy czy nie ma dodatkowych świadków zdarzenia.

- Niestety, nic nie widziałem a nawet słyszeć też za dużo nie usłyszałem. Nawet, o… judasz znowu jakiś małolat zakleił gumą do żucia.

- No tak, to dziękujemy za informację. O!!!!!!! a to co? To Pana???? - na odchodne posterunkowy rzucił okiem na wiszącą tarczę na ścianie a pod nią ...mój Crosman NightStalker i akcesoria, o rany jak nawiązujące do motywów strzeleckich!

- Czy możemy jednak wejść na chwilę?

-Proszę bardzo. Kurczę Panowie, ha ha ale zbieg okoliczności albo powiedziałbym czarny humor jak dla mnie.

-Może Pan mówić jaśniej.

-Jasne, jasne. To wszystko dookoła nie wymaga pozwolenia. A ja hobbysta i amator jestem, o a to tu wszystko do paintballa (wymownie zatoczyłem szerokie koło ręką w powietrzu).

-O! kamizelę ma Pan profesjonalną. No tak, tak. Pan pozwoli, że jeszcze porozglądamy się.

-Proszę bardzo (a serducho pika mi jak oszalałe, mówią, że na złodzieju czapka gore, a ja przecież kurde na prawdę nie mam nic wspólnego z tym strzelaniem) 

Niewinny jestem a czuję jak grunt usuwa mi się z pod nóg. Na to dzwoni mój telefon. ...o rany, Maro, łazienka, krew, co jest grane. Zupełnie zapomniałem w tym stresie o masakrze w mojej łazience.

-Cześć Maro, nie rozłączaj się. Widzę, że Stróże Prawa szczęśliwie podążają w kierunku drzwi.

- No cóż, chyba rzeczywiście zbieg okoliczności. Dziękujemy za informacje, w razie potrzeby będziemy się kontaktować. Do widzenia.

-Do widzenia. Postanowiłem na razie nie naprowadzać Panów na nowe śledztwo w mojej łazience. Swoją drogą ciekawe, że tam nie chcieli zajrzeć...

 Zasady konkursu w skrócie:

1. Znajdź w tekście 3 produkty męskiej pielęgnacji a następnie pomyszkuj w ofercie sklepu www.Facetaria.pl i podaj markę/producenta każdego z nich. Dla ułatwienia: 3 produkty - 3 różne marki.

2. Dopisz w kilku zdaniach jak myślisz, że zakończyła się powyższa historia.

3. Wyślij na adres konkurs@facetaria.pl 

4. Zapisz się na nasz newsletter w SKLEPIE DLA FACETÓW www.Facetaria.pl 

4. Szczegóły i regulamin konkursu znajdziesz na naszej stronie na Facebook.com pod adresem: Facetaria.pl Sklep dla Facetów na Facebook.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz